Za oknem robi się coraz cieplej, a więc nadchodzi idealny czas na sypkie pudry, które świetnie sprawdzą się w letnich makijażach. Delikatne,...
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką.
Moje zaciekawienie naturalnymi mydłami wciąż nie słabnie :). Choć wcześniej jakoś nie przepadałam za formą kostki, to w obecnej chwili nie wyobrażam sobie sytuacji, bym nie miała chociaż jednej na stanie :D. W moje ręce często wpadają nowe ( ostatnio np. w haulu KLIK), to zauważyłam, że tak naprawdę mało ich opisuję na blogu.
Ostatni wpis, dotyczący mydła pochodzi z .... no właśnie - Grudnia 2015 roku :D. Trzeba to zmienić, dlatego mam dzisiaj dla Was aż dwa naturalne mydła w kostce pochodzące z dobrze znanej Pszczelej Dolinki :).
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Pszczela Dolina, to dobrze znane w blogosferze miejsce, gdzie z pasją i z sercem tworzy się małe, ręcznie robione kosmetyczne dzieła :). Tam też przykłada się uwagę nie tylko do tego, co na zewnątrz zdobi kostki mydła, ale przede wszystkim do ich zawartości. Kostki nie są cięte z bloku, tak więc każda ma swój indywidualny kształt, a ręczne dodawanie dodatków gwarantuje unikalność każdego egzemplarza :). W moich rękach znajdowały się 3 kostki z oferty. Dobrze wiecie, że bardzo lubię cytrusy i wszelkiego rodzaju egzotyczne owoce, tak więc mój wybór padł na mydełko banan - kokos, pomarańcza z cytrynką oraz trzecie w wersji jaśmin, ale o niej będzie innym razem.
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Wizualnie obie kostki prezentują się genialnie i ja zawsze jestem fanką ręcznie robionych, pięknych rzeczy :). O ile kokosowo bananowe mydło zdobi delikatny susz, to w pomarańczy mamy suszone kawałki owoców, które lepiej zdjąć, gdyż są ostre. Czy to ich wada? Moim zdaniem kompletnie nie i cieszę się, że tam są :).
Oba mydełka mają po ok. 110g, tak więc nie są takie malutkie. Jeśli chodzi o ich zapachy, to wersję banan - kokos w moim odczuciu zdecydowanie zdominował .... banan :). Pech chciał, że moje mydełka początkowo przez spory okres leżały u mnie w domu w jednym pudełku. Nie spodziewałam się, że banan jest aż takim dominatorem. W efekcie mydełko pomarańcza z cytrynką pachnie ...... tak, bananem :D. W tle gdzieś tam przebija się pomarańcza, jednak ciężko jej wyjść spod skrzydeł żółtego kolegi.
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Od strony technicznej obie kostki sprawują się na medal. Choć początkowo mają dosyć ostre krawędzie, to dosyć szybko się wyrabiają. Dobrze leżą w dłoni i przyjemnie się z nich korzysta. Nie ślimaczą się i nie nasiąkają zbytnio wodą, jednak trzeba pamiętać, że są to naturalne produkty i nie należy ich narażać na leżakowanie w wodzie. Jeśli damy im spokojnie wyschnąć, odwdzięczą się dobrą wydajnością oraz ciągle zbitą kostką bez rozmiękania.
Te dwa mydełka łączy jeszcze coś, mianowicie skład. Stworzone zostały na tej samej bazie ( olej palmowy, olej kokosowy, stearynian glicerolu, woda, sorbitol, wodorotlenek sodu, cukier i kwas hialuronowy) a różnią je jedynie dodatki wzbogacające. W wersji pomarańcza z cytrynką są to: sok pomarańczowy, skórka cytrynowa i pomarańczowa, olej z pestek arbuza, olej z pestek brzoskwiń oraz olejek cytrynowy i pomarańczowy. Natomiast kokosowa zawiera: olej z pestek arbuza, olej brzoskwiniowy, przecier bananowy (!), ekstrakt bananowy, wiórki kokosowe, olejek bananowy i olejek kokosowy. Biedne składy nie są i widać, że ktoś nad nimi dobrze pomyślał :).
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Jeśli chodzi o działanie, to na samym początku zdradzę Wam, że jest bardzo przyjemne i z obu kostek korzysta się z wielką przyjemnością. Pachną cudownie ( choć u mnie z podanych wyżej przyczyn obie praktycznie tak samo ), zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas, choć oczywiście nie jest tak intensywny, jak przy kąpieli. Świetnie sobie radzą z codziennymi zabrudzeniami, ale to podstawa tego typu produktów. Co sprawia, że stawiam je zdecydowanie powyżej drogeryjnych produktów? Uczucie, jakie po sobie zostawiają na skórze. Mydła z drogerii często pozostawiają skórę "tępą", wymagającą nawilżenia i średnio przyjemną w dotyku. Tutaj kompletnie nie ma takich rzeczy.
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Mydełka nawilżają i odżywiają skórę, jednak pamiętajcie, że mimo wszystko są to mydła i nie mogą one zastąpić balsamu, masła itp. :). Ja je oceniam, porównując do innych tego typu produktów, a na ich tle wyróżniają się właśnie działaniem pielęgnacyjnym. Wersję kokos - banan wykorzystałam także jako .... szampon :D. Choć szczerze mówiąc, byłam zmuszona to zrobić, gdyż nic innego nie było pod ręką. Świetnie umyło włosy i podczas 3 myć nie zauważyłam żadnego złego wpływu na nie, jednak odżywka jest konieczna. Na koniec wspomnę Wam, że te ręcznie robione cuda bardzo fajnie sprawdzają się do mycia twarzy :). Pozostawiają czysta i miłą w dotyku skórę oraz dobrze wpływają na delikatne podrażnienia/ zaczerwienienia, łagodząc je.
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Moja kolejna przygoda z naturalnymi mydełkami w kostce zakończyła się kolejny raz bardzo miło i z wielką chęcią ją powtórzę :). Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać świetne produkty, a za jakiś czas przedstawię Wam wersję jaśmin. Za 110 g kostkę mydła z Pszczelej Dolinki trzeba zapłacić 15 zł i moim zdaniem jest to świetna cena i zdecydowanie warto po nie sięgnąć. Spora część z Was pewnie zna pszczele mydełka, jednak jeśli którąś kobietę ( lub mężczyznę ) ominęła ta przyjemność, gorąco zachęcam do spróbowania. Jestem pewna, że sięgniecie po kolejne kostki :P.
Pszczela Dolinka - naturalne, ręcznie robione mydełka w kostce | Kokos i Banan | Pomarańcza z Cytrynką. |
Chciałabym Was też poinformować, że kilka produktów z Pszczelej Dolinki startuje w Plebiscycie na Produkt Roku 2016, ogłoszonym przez portal dlaZdrowia.pl. Głosowanie w I rundzie trwa do 30 sierpnia. Gorąco zachęcam Was do zagłosowania :). Warto, gdyż są to produkty z sercem, a takie wyróżnienie zdecydowanie się należy i jestem pewna, że da dużego "kopa", do dalszej produkcji i da pomysły na kolejne nowości :).
Wszelkie potrzebne informacje znajdziecie na FB Pszczelej Dolinki
Ja zagłosowałam, a Ty?
Miłego dnia :).
Komentarze
Prześlij komentarz
Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.
Chciałabym takie:)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej dolince:) jeszcze jednak nie miałam okazji spróbować:)
OdpowiedzUsuńChętnie bym je chociaż powąchała :)
OdpowiedzUsuńA o używaniu już nie wspomnę :)
Prezentują się fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńmydełko wygląda genialnie, ale preferuje te w płynie
OdpowiedzUsuńPoznałam wersję z pomarańczą i byłam zachwycona, wezmę udział w głosowaniu:)
OdpowiedzUsuńWyglądają jak dzieło sztuki :) Pewnie kiedyś się na nie skuszę :)
OdpowiedzUsuńciekaw kiedy:D
UsuńJa jakoś średnio lubię używanie mydeł w kostce choć czasem ulegam pokusie :) Tym razem jestem blisko :P
OdpowiedzUsuńKocham takie mydła! Pięknie wyglądają jak prawdziwy miodek :)
OdpowiedzUsuńŚwietne mydełka, też bym takie chciała :)
OdpowiedzUsuńnie przepadam za takimi mydełkami ;)
OdpowiedzUsuńKocham wersję banan-kokos <3
OdpowiedzUsuńBrzoskwiniowe mango też jest fantastyczne na lato
Wyglądają fantastycznie. Uwielbiam naturalne mydełka i wszelkie rękodzieło.
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze nic z Pszczelej Dolinki, ale już nie raz przeglądałam ich ofertę :) Na takie mydełka to sama bym się chętnie skusiła, ale jakoś bardziej jesienią i zimą lubię wracać do mydełek w kostce :)
OdpowiedzUsuńMmm wersja banan kokos <3
OdpowiedzUsuńŚwietne te mydełka.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko:)
Są takie śliczne, że aż szkoda byłoby mi ich użyć :D
OdpowiedzUsuńChyba mnie namówiłaś :-) Zwłaszcza to mydło kokos-banan chcę koniecznie wypróbować :-)
OdpowiedzUsuńwyglądają tak slicznie że aż żal ich używać:D
OdpowiedzUsuńWow, takie mydełko to coś rewelacyjnego. Super.
OdpowiedzUsuńTo prawda, naturalne mydełko bije na głowę wszystkie produkty myjące.
OdpowiedzUsuńWyglądają bardzo zachęcająco, mam ochotę na te mydełka :-)
OdpowiedzUsuńUżywałabym!
OdpowiedzUsuńzagłosuję, bardzo lubię naturalne mydła w kostkach
OdpowiedzUsuńfajnie wyglądają, żal używać :D
OdpowiedzUsuńBanan i kokos- fajna propozycja na lato
OdpowiedzUsuńMiałam mydełko tej marki - świetne się okazało. =)
OdpowiedzUsuńWyglądają super :)
OdpowiedzUsuńŚwietne muszą być :-))
OdpowiedzUsuńMiałam je i miło wspominam :)
OdpowiedzUsuńPrezentują się świetnie! :)
OdpowiedzUsuńpięknie wyglądają !
OdpowiedzUsuńWyglądają bardzo kusząco ;)
OdpowiedzUsuńKocham mydełko z pszczelej dolinki :) Miałam jedno, chcę kolejne ;) Jaśminem mnie zainteresowałaś bo kocham ten zapach więc czekam na jakieś info o nim :D
OdpowiedzUsuńA same składy i wygląd mydełek...ohy i ahy, cuda <3
mydełka wyglądają ślicznie
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie naturalne mydełka! :)
OdpowiedzUsuńCytrusowe mnie zainteresowało bardzo :) Chyba się skuszę! :)
OdpowiedzUsuńMiałam już od nich mydełka, nie wszystkie się sprawdziły, ale może dam szansę innym wariantom jeszcze :)
OdpowiedzUsuńFanką Pszczelej Dolinki jestem od dawna. Banan z kokosem pachnie obłędnie.
OdpowiedzUsuńAle śliczne! Lubimy takie mydełka dostawać w prezencie :D
OdpowiedzUsuńmiodki tez maja pyszne
OdpowiedzUsuńNie przepadam za mydłami w kostkach, ale te wyglądają genialnie :)
OdpowiedzUsuńAle cudeńka :)
OdpowiedzUsuńCudne te modelka, można by je schrupac 😄
OdpowiedzUsuńte mydła wyglądają smakowicie hi hi
OdpowiedzUsuńDo mycia twarzy chętnie bym je przetestowała ;)
OdpowiedzUsuńNie znałam pszczelej dolinki - a mają ciekawe produkty, naprawdę warto szperać w internecie bo można spotkać tu ciekawe produkty. Ostatnio znalazłam na przykład filtr prysznicowy z systemem kdf, który zmiękcza kranową wodę.
OdpowiedzUsuńmiałam mydełko z pszczelnej dolinki, bardzo miło je wspominam:)
OdpowiedzUsuńTe mydełka naprawdę wyglądają świetnie <3 Niesamowite
OdpowiedzUsuńMiałam wersje z kokosem i bananem, zakochałam się w niej od pierwszego użycia, a zapach, obłędny :)
OdpowiedzUsuńświetne te mydełka :) zapachu kokosa nie lubię, ale cytrynowe by mi pasiło :D
OdpowiedzUsuńbardzo lubię takie mydełka, mam nadzieję, że Pszczela Dolinka wygra w plebiscycie.
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyglądają te mydełka, aż szkoda je otworzyć. Z pewnością kompozycje zapachowe przypadłby mi do gustu.
OdpowiedzUsuń:*
Uwielbiam i też o kilku pisałam 😀
OdpowiedzUsuńWyglądają bardzo zachęcająco ;)
OdpowiedzUsuń