Za oknem robi się coraz cieplej, a więc nadchodzi idealny czas na sypkie pudry, które świetnie sprawdzą się w letnich makijażach. Delikatne,...
Bielenda - Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca Efekt Mezoterapii
Przychodzę do Was dzisiaj z kolejną, maseczkową propozycją od marki Bielenda :). W sierpniu pisałam Wam o maseczce Silver Detox, która okazała się mocno przeciętna i szczerze mówiąc, liczyłam, że kolejna musi już być lepsza. Wypróbowałam Hydrożelową maseczkę ultra nawilżającą Efekt Mezoterapii. Czy okazała się lepsza?
![]() |
Bielenda - Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca Efekt Mezoterapii |
Opakowaniem maseczki jest klasyczna saszetka, podzielona na dwie części, co zdecydowanie ułatwia korzystanie. Na opakowaniu standardowo znajdziemy wszelkie niezbędne dla nas informacje. Po otwarciu od razu czuć intensywny, ale nie duszący zapach. Według mnie pachnie ona męskimi perfumami, co mnie trochę zaskoczyło, gdyż maseczki zazwyczaj nie mają takich zapachów :P.
Według producenta jest to żelowa maseczka, choć moim zdaniem mija się tutaj z rzeczywistością, gdyż ona nie ma nic wspólnego z żelową konsystencją :P. Jest dosyć wodnista, a podczas nakładania lubi spływać między palcami. Producent podzielił saszetkę na dwie mniejsze, dzięki czemu nie trzeba trzymać otwartego opakowania do następnej aplikacji, a połówka spokojnie starcza na pojedyncze użycie :).
![]() |
Bielenda - Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca Efekt Mezoterapii |
2 razy w tygodniu maseczkę nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Pozostawić do wchłonięcia. Po 10 minutach nadmiar wmasować lub usunąć wacikiem. Przeznaczona dla osób w każdym wieku
... wyjątkowo i intensywnie nawilża, rewelacyjnie poprawia elastyczność, jędrność i koloryt. Doskonale odżywia, regeneruje i wzmacnia naskórek, skutecznie opóźnia powstawanie zmarszczek. Błyskawicznie likwiduje uczucie napięcia skóry, koi i łagodzi
Skóra po maseczce była naprawdę bardzo dobrze nawilżona, miła i przyjemna w dotyku. To, co mi się podoba to fakt, że nawilżenie towarzyszyło mi bardzo długo i rano po przebudzeniu moja skóra nadal była nawilżona. Obawiałam się, że przy mojej mieszanej cerze w strefie T będzie ona zapychać, jednak nic takiego nie miało miejsca. Nie było żadnego uczulenia, czy podrażnienia, a o to też się trochę obawiałam. Choć poza nawilżeniem, nie zauważyłam innego, wartego odnotowania działania.
![]() |
Bielenda - Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca Efekt Mezoterapii |
Za 10 ml maseczki trzeba zapłacić ok. 3 zł, co jest fajną ceną. Przyznać jej muszę, że faktycznie intensywnie i długotrwale nawilża i ciężko z tym polemizować. Innego działania nie dostrzegłam, choć nie wykluczam, że nie pojawiłoby się jeszcze jakieś, gdybym użyła kilku saszetek. Jednak ocenę, czy warto pozostawię Wam :).
Znacie hydrożelową maseczkę Bielendy? Sprawdziła się u Was? :)
Miłego dnia!
Komentarze
Prześlij komentarz
Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.
Chyba kiedyś ją miałam, ale szczegółów nie pamiętam:D
OdpowiedzUsuńNie znam, ale wypróbuję z chęcią :-)
OdpowiedzUsuńnie mialam chyba tej, ale ostatnio lubie maseczki barwione:)
OdpowiedzUsuńMaseczki to u mnie idą jak szalone, więc będę miała na nie oko ;)
OdpowiedzUsuńSamo nawilżenie mi by wystarczyło, zwłaszcza za taką cenę :) Wydaje mi się, że może mieć też właściwości zmniejszające opuchliznę, jeżeli wyjmiemy ją prosto z lodówki:)
OdpowiedzUsuńNie korzystałam z tej maseczki ale pewnie spróbuję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie znam tej maseczki, ale te klejenie już mi się nie podoba...
OdpowiedzUsuńCiekawe czy by się u mnie sprawdziła.
OdpowiedzUsuńZ pewnością ją wypróbuję, kusząca jest przez to nawilżenie :)
OdpowiedzUsuńja nie lubię kosmetyków, które zapakowane są w saszetki, sama nie wiem dlaczego
OdpowiedzUsuńBielena ma coraz lepsze produkty:)
OdpowiedzUsuńWydaje się poprawna :)
OdpowiedzUsuńNie czuję się do niej przekonana; chociaż lubię zapach męskich perfum to nie lubię uczucia tłustości na skórze
OdpowiedzUsuńCena zachecajaca :)
OdpowiedzUsuńGrunt że krzywdy nie robi, jeśli chodzi o efekt działania to po 1-2 użyciach nie oczekuje niewiadomo czego ;)
OdpowiedzUsuńskład jest fajny:)
OdpowiedzUsuńnie używałam, ale ze względu na efekty chyba się skuszę, bo coś mi się teraz skóra strasznie buntuje
OdpowiedzUsuńPomimo że dobrze nawilża, to ja się raczej nie skuszę, bo nie lubię jak kosmetyki pachną męskimi perfumami ;)
OdpowiedzUsuńrzadko sięgam po maseczki do zmywania, najczęściej nakładam maski w płachcie bawełnianym lub całonocne :P
OdpowiedzUsuńJeszcze jej nie miałam, ale fajnie, że nie zapycha bo też mam mieszaną skórę :)
OdpowiedzUsuńhmm maski hydrożelowe średnio się u mnie sprawdzają
OdpowiedzUsuńOj dawno już nie robiłam sobie żadnej maseczki, chyba czas to zmienić :) Tej konkretnej nie znam ale ogólnie lubię maseczki z tej firmy.
OdpowiedzUsuńLubię produkty Bielendy:*
OdpowiedzUsuńsuper, wydaje się bardzo ciekawa. może spróbuję :)
OdpowiedzUsuńMiałam podobną maskę ale w żelowej masce. Przyznam że ta opcja bardziej mnie kusi ze względu na cenę :D
OdpowiedzUsuńCiekawa, może warto wypróbować :)
OdpowiedzUsuńnie pamiętam czy ją miałam, ta mezo w płachcie to mój ulubieniec polecam
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja, jak za 3 złote to mogę ją wypróbować:)
OdpowiedzUsuńLubię maseczki z bielendy - są tanie, a ich działanie jest adekwatne do ceny
OdpowiedzUsuń