Za oknem robi się coraz cieplej, a więc nadchodzi idealny czas na sypkie pudry, które świetnie sprawdzą się w letnich makijażach. Delikatne,...
Jak stosować kwasy w domu? Rodzaje kwasów kosmetycznych - AHA, BHA, PHA, LHA
Jak stosować kwasy w domu? Rodzaje kwasów kosmetycznych - AHA, BHA, PHA, LHA
Kwasy kosmetyczne - jakie mają działanie i zastosowanie?
Rodzaje kwasów kosmetycznych
Jaki kwas do cery mieszanej, tłustej, trądzikowej
Dlaczego okres jesienno - zimowy jest teoretycznie najlepszy na pielęgnacje kwasami?
Jak stosować kwasy?
Komentarze
Prześlij komentarz
Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.
Ja się jeszcze nie odważyłam stosować ma sobie kwasów :D
OdpowiedzUsuńja mam tak samo;p
UsuńSwietny merytoryczny wpis kochana, ja kwasy poznalam kilka lat temu i ciagle odkrywam nowosci w tej dziedzinie :D
OdpowiedzUsuńLubię kwasy i często sięgam 😁
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że nie stosowałam jeszcze takich kwasów.
OdpowiedzUsuńStosuje kwasy chociaż nie jest to konieczność. Twój post na pewno się przyda ludziom, którzy boją się kwasów, bo faktycznie myślą, że są straszne dla skóry. Jednak używanie z głową daje świetne efekty :)
OdpowiedzUsuńjakoś nie stosuję kwasów:) nie potrzebuję ich:)
OdpowiedzUsuńJesień za pasem, najlepszy czas na eksperymenty z kwasami ;)
OdpowiedzUsuńNa taki zabieg wolę iść do salonu. Zrelaksować się, wszystko na spokojnie, a nie martwić czy mi nikt nie przeszkodzi i zapomnę, zrobię sobie tylko krzywdę. Poza tym nie tęsknię jakoś za kwasami, tonik mi wystarczy. Wpis jednak bardzo interesujący :)
OdpowiedzUsuńJa jedynie stosuję kwasy w małych ilościach jak są dodatkiem do jakiegoś kremu, ale sporadycznie mi się to zdarza.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny post. Ja właśnie w tym miesiącu zaczynam swoją przygodę z kwasami :)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc trochę boje się kwasów. Dlatego decyduję się wyłącznie na stosowanie kosmetyków z dodatkiem kwasów. Wtedy wiem, że sobie nie zaszkodzę.
OdpowiedzUsuńOd zawsze jestem wielbicielką kwasów AHA i PHA. Nie drażnią mojej skóry i złuszczenie nie jest uciążliwe. Bardzo przydatny wpis, trzeba ludziom to w kółko przypominać. A i tak znajdzie się mnóstwo nieostrożnych amatorek wysokich stężeń.
OdpowiedzUsuńBardzo konkretny wpis z solidną dawką wiedzy. Super! Przyznam, że ja nie do końca wierzę jednak w swoje kosmetyczne kompetencje, zdecydowanie stawiam na gotowce.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
ja kwasów nie używam :D wolę nie ;D
OdpowiedzUsuńStosuję kwasy ❤
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post :) Muszę przyznać, że mega mnie kusi wypróbowanie kwasów na swojej skórze twarzy. Do tej pory troszkę się bałam, ale może tej jesieni się w końcu skuszę :D
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis! Przyznaję, że w tym temacie jestem kompletnie zielona. Nigdy nie korzystałam z kwasów.
OdpowiedzUsuńŚwietna ściągawka!
OdpowiedzUsuńKocham kwasy i regularnie po nie sięgam.
OdpowiedzUsuńJa kiedyś regularnie stosowałam kwas migdałowy, ale w tym roku zaczęłam kurację retinolem i mam trochę podrażnioną cerę, więc kwasy na razie odpuszczę.
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis, kiedyś pisałam również o domowych kwasach, teraz niedawno o pielęgnacji po kwasach :)
OdpowiedzUsuńMuszę się zabrać za kwasy i je w końcu wypróbować :-)
OdpowiedzUsuń....chyba czas i na mnie :)
OdpowiedzUsuń