Za oknem robi się coraz cieplej, a więc nadchodzi idealny czas na sypkie pudry, które świetnie sprawdzą się w letnich makijażach. Delikatne,...
La Le Kosmetyki Maska peel-off węglowa - oczyszczająco-ściągająca
Diatomaceous Earth, Algin, Calcium Sulfate, Tetrasodium Pyrophosphate, Trisodium Phosphate, Spirulina Platensis (Spirulina) Powder, Goat Milk, Carbon, Rhealba Oat, Parfums
Ziemia okrzemkowa zawarta w masce peel-off działa oczyszczająco przeciwzapalnie i regenerująco. Ponadto właściwości głęboko oczyszczające wspomaga dodatek węgla aktywnego. Mleko kozie ma silne właściwości nawilżające. Algi oczyszczają skórę z toksyn i neutralizują pH skóry.
Komentarze
Prześlij komentarz
Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.
Jeśli algi się liczą, to bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńSięgam po takie maseczki rzadko, ale wiem komu mogę polecić. Osobiście nie mam ulubionej.
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze ściągającej maski w takim opakowaniu. :)
OdpowiedzUsuńMaseczka bardzo ciekawa, chociaż nie wiem czy sprawdziłaby się na mojej suchej skórze ;)
OdpowiedzUsuńJa nie lubię masek peel-off, wiec tym razem się nie skuszę.
OdpowiedzUsuńNie lubię masek peel-off, ale uwielbiam tej marki masła pod oczy są genialne 😀
OdpowiedzUsuńJa bardzo rzadko robię maski peel off, bo nie są wskazane przy mojej cerze. Niemniej markę Lale bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńJa lubię tego typu maski.
OdpowiedzUsuńMaseczki peel off są mega, bardzo je lubię właśnie za fakt, że nie trzeba ich zmywać. Ale z drugiej strony, jeżeli działanie tej maseczki średnie, to nie ma co się wykosztowywać. Swego czasu z la-le "chorowałam" na masło pod oczy. A potem naczytałam się różnych recenzji i...mi przeszło;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
ja mam tłustą paszczę więc takie cuda są dla mnie idealne;)
OdpowiedzUsuńDawno nie używałam żadnej maseczki, zwykle wieczorem jestem tak zmęczona że nie ma już na to siły.
OdpowiedzUsuńLubię takie maski, więc chętnie bym przetestowała i tą :)
OdpowiedzUsuńJa lubię maseczki peel-off bardzo i często po nie sięgam. Nie mam jakiejś ulubionej, bo lubię zmieniać i eksperymentować.
OdpowiedzUsuńNajczęściej wybieram maseczki kremowe lub w płachcie. Peel off chyba bardziej kiedyś lubiłam.
OdpowiedzUsuń